Biblioteka Narodowa używa na swojej stronie plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. [zamknij]

Ratowanie bibliotek szkolnych w Stanach Zjednoczonych

Autor: Alina Nowińska,

Kategorie: Wykorzystanie informacji i socjologia informacji, Biblioteki jako kolekcje, Branża, zawód i edukacja

Tagi: , , , ,

Zostaw komentarz

Reforma szkolnictwa w Stanach Zjednoczonych umożliwiła rodzicom uczniów, organizacjom non profit i, w niektórych przypadkach, organizacjom komercyjnym tworzenie szkół stanowiących alternatywę wobec tradycyjnych szkół publicznych. Są one określane mianem charter schools i mają charakter zbliżony do europejskich szkół społecznych. Do placówek tego typu w roku 2012/13 uczęszczało ok. 2,3 mln uczniów. Już w raporcie ministerialnym z roku 2007/08 zauważono, że tylko 51% szkół społecznych posiada bibliotekę (wobec 92% szkół publicznych).

Dostęp do książek i usług bibliotecznych zwiększa szanse osiągnięcia sukcesu szkolnego. Ma to znaczenie zwłaszcza dla dzieci z biednych rodzin, które w Stanach Zjednoczonych stanowią 20% uczniów (w Danii – 3%) oraz może poprawić fatalne wyniki młodzieży amerykańskiej w testach z nauk ścisłych. Tymczasem sytuacja bibliotek w obu typach szkół stale się pogarsza. W dystrykcie Columbia w większości remontowanych szkół społecznych nie przewidziano istnienia biblioteki. W istniejących placówkach na zbiory niekiedy przeznacza się niewiele ponad 1 dolara na ucznia. W Kalifornii normy przewidują, że na 700 uczniów powinien przypadać pełny etat bibliotekarza, tymczasem np. w szkole średniej (klasy 9-12) liczącej 2400 uczniów dużą bibliotekę (20 tys. książek, prenumerata wielu baz danych, 44 komputery z dostępem do Internetu) obsługuje tylko jedna bibliotekarka. W Chicago szkoły społeczne najczęściej nie mają w ogóle biblioteki, ale i szkoły publiczne coraz częściej z niej rezygnują np. z 472 publicznych szkół podstawowych, 160 nie ma biblioteki. W dystrykcie Illinois być może to właśnie jest jedną z przyczyn, że szkoły społeczne nie dorównują poziomem publicznym. Kuratoria nie przywiązują wagi do takiego stanu rzeczy. Jeden z kuratorów w dystrykcie Columbia zmniejszył fundusze na płace bibliotekarzy w 58 szkołach liczących mniej niż 300 uczniów. Jedyną metodą powstrzymania likwidacji bibliotek szkolnych jest wywieranie przez rodziców nacisku na lokalnych parlamentarzystów i zbieranie podpisów na petycjach przeciw zwalnianiu bibliotekarzy. Celem rodziców jest zapewnienie ich dzieciom dostępu do bibliotek, w których na jednego ucznia przypadać będzie 15-20 książek, zapewni się wszystkim możliwość korzystania z ok. 40 tys. tytułów w formie elektronicznej oraz z Internetu i licznych baz danych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>